« Home | Kazimierz Górski(1921-2006) » | Latająca Maszyna Do Szycia(1980-1988) » | The Shamen-En-Tact(1990) » | Anna Jurksztowicz - Dziękuję, nie tańczę(1986) » | Izabela Trojanowska-Układy(1982) » | Supergrass-I Should Coco(1995) » | Weezer-Blue Album(1994) » | Niemen Albums » | Czesław Niemen-Enigmatic(1969) » | Papa Dance-Nasz ziemski eden(1988) » 

Mittwoch, Mai 24, 2006 

China Crisis-Difficult Shapes & Passive Rhythms, Some People Think It's Fun to Entertain(1982)



UK,England,Kirksby on Merseyside 1982

Formed in 1979 by vocalist Gary Daly and vocalist/guitarist Eddie Lundon in Kirksby on Merseyside,near Liverpool,China Crisis saw moderate success in UK,Western Europe,Poland and Americas.The first China Crisis single, "African & White" didn't appear until 1982 but was quickly picked up by Virgin and made the british charts.Realising they need a proper band,Daly and Lundon recruited basist Gazza Johnson and mainly because they felt limited by drum machines,drummer Kevin Wilkinson.In 1982 they recorded their debut album Difficult Shapes & Passive Rhythms.The biggest single from that album,Christian hit #12 in UK charts and thanks to Trojka(Polish Radio 3) gained popularity in Poland.Following album "Working With Fire And Steel Possible Pop Songs made their biggest chart succes hitting first 10 with Wishfull Thinking.Third album "Flaunt the Imperfection" was produced by Walter Becker(who was a great inspiration for them),of Steely Dan resulted in the hit singles "Black Man Ray"and "King in A Catholic Style".After that they eventually began playing music which was more Jazz than Pop and faded into obscurity.In 1999 Kevin Wilkinson commited suicide,hanging himself at the family home in Swindon.Daly contributed a track to a tribute compilation to Wilkinson,"Green Indians".
VH1,Biography Ms,Wikipedia

"Difficult Shapes & Passive Rhythms" is more electronic than their later efforts.This low budget piece is a fascinating thing,on every track you can see how much heart and soul they put into it.They created something unique on their own and started building upon it which definately paid off.With georgeous and subtle "Christian",melancholic "Seven sports" and groovy "Some People I Know to Lead Fantastic Lives",the charm of this album is winning me more and more.Highly reccomended.
This is emotion

emotionless war
a torn shirt and a long dead cause
I can't sleep
this kind of thing gets me down
don't say walk
I may lose my fear
I could lose myself

in this honesty
I read all sorts of things

there's so much to learn
I've seen the hand that rushes in
as it rush over you
I could lose myself

in this honesty
Zapewne wielu z was kojarzy China Crisis przede wszystkim z utworu "Christian",ktory w 1983 czesto goscil na liscie trojki.Dzis zajme sie debiutanckim albumem formacji ,z ktorego pochodzil ten singiel.Na "Difficult Shapes..." dominuja pogodne,delikatne kompozycje ktore wzbogacone charakterystycznym wokalem Garego Daly'ego oscylujacym gdzies pomiedzy Hollisem a Sylvainem tworza niesamowity klimat,przypominajacy miejscami dokonania Roxy Music,a nad caloscia unosi sie noworomatyczna aura.Musze sie przyznac ze album ten podbil mnie kompletnie i obok "Gentlemen Take Polaroids" Japan jest pozycja ktorej slucham ostatnimi czasy najczesciej wiec byc moze moje peany na czesc tej plyty sa nieco przesadzone.No coz, chyba nic na to nie poradze:)Goraco polecam.

Track listings:
1.Seven Sports For All
2.No More Blue Horizons
3.Feel To Be Driven Away
4.Some People I Know To Lead Fantastic Lifes
5.Christian
6.African & White
7.Are We A Worker
8.Red Sails
9.You Never See It
10.Temptation's Big Blue Eye
11.Jean Walks In Fresh Field


Buy this CD

Cheers

Kurcze, taki poemat napisałem o mpo.3 i mi się skasowało.
tak że teraz w wersji skróconej:
tak, to prawda, pliki mp3 mają na celu tylko zapoznanie się z materiałem - poza tym jak ja sciągam to mnie wcale nie obchodzi czy to 128 czy 192 kbps - przeważnie wiele albumów poszło u mnie do kosza po przesłuchaniu.
Moje zainteresowania to PRZEWAŻNIE historia muzyki rockowej i pop od lat 60 do dziś - więc sciągam je przeważnie TYLKO do odsłuchu, by nie być ,,zielony" w tym temacie.
Poza tym myślę, że równie dobrze mógłbym prowadzić bloga bez dawania linków do przesłuchania jakiejś tam płyty, niestety wiele sępów tylko czeka, by nałapać sobie tony płyt zgrane z 320 i potem przegrywając na CD R HANDLUJĄ takimi kopiami na bazarach !!! Takie osoby nawet nie przesłuchują tych albumów lecz interesuje ich tylko bitrate. I tych handlarzy którzy czerpią z tego kasę nazwałbym PIRATAMI.

Sorry za trochę chaotyczny opis, ale przed chwilą wróciłem z pracy i na szybko tu wklepuję.
Nie wypisywałem tego w komentach na moim blogu bo nie lubię się wcinać na trzeciego i rozciągać tam jakiejś dyskusji - to jest blog a nie forum.

Pierwszej płyty China Crisis nie słyszałem ( poza utworem Christian ) - mam tylko tą drugą, najbardziej hitową (Working With Fire & Steel) więc sobie ją dzięki Tobie sprawdzę. I tak jak już kiedyś wspomniałem - nawet jakby to było zgrane z kasety, lub tak jak robi to czasem Saltyka - kopiuje z vinyla jednym ciągiem bez dzielenia na utwory - to i tak nie będę płakał, że to jest kiepskiej jakości - pozdrowiensen :)
ROb.

Hehe dzienki schön;)
Zakladajac tego bloga za cel obralem sobie(oprocz cwiczenia mojego kulawego angielskiego)pomoc ludziom interesujacym sie muzyka(a nie tylko bitrejtami) i dac im mozliwosc uprzedniego sprawdzenia plyt zanim zdecyduja sie na ich kupno.Uwazam ze takie podejscie jest fair wobec artystow(wielkie wytwornie mam z zalozenia gleboko gdzies,mozecie mnie za to pozwac)i wrecz przyczynia sie do darmowej promocji ich dziela.W moim przekonaniu przegieciem jest zadanie kasy za skompresowane pliki,tak jak robi to wiele portali muzycznych typu connect czy itunes.

Niepotrzebnie obawiasz sie dyskusji na blogu,ja uwazam ze to jak najbardziej forum:forum wymiany mysli na temat przesluchanej muzyki.Boli mnie to ze wiekszosc ludzi odwiedzajacych nasze blogi przychodzi tylko po to zeby sciagnac darmowe kawalki,nie dajac oo siebie NIC w zamian.Nie macie do kurwy nedzy zadnych przemyslen na temat muzyki czy co?To nie kazaa.Pozdrawiam wszystkich myslacych sluchaczy.

PS:Byc moze troche za bardzo sie "zafrasowalem",ale mialem dzis nienajlepszy dzien,ukradli mi rower(nawet w tak cywilizowanym kraju jak Niemcy sie to zdarza,mam nadzieje ze nie zrobil tego zaden Polak).No coz life goes on.Wszystkich fanow zapraszam na ezhevika fields(linka mozna znalezc u mnie w LINKS),gdzie znajdziecie dzis The Plastic People Of Universe.

ezhevika ( czyli pani Lisa) - ma baardzo rzadkie okazy szczególnie z roka psychodelicznego 60/70`s, na skafunk forum gdy zakładała tego bloga byłem pierwszy który ją pochwalił za niezły start :)
Jej blog znam od początków ( tak jak Twój :)) czasem aż z podziwu wyjść nie mogę, skąd oni mają te unikaty - i takim też bloggerom chwała, że prezentują czasami całkiem nieznane grupy - okazują się one często o 100 razy lepsze niż skomercjalizowane zespoliki które wrzuca często niejaki ROb :D

Co ja widzę, China Crisis :D. Jedna z moich ulubionych grup, i jeden z moich ulubionych albumów :). Co tu dodać, lubię ich debiut za te elektroniczne brzmienie, potem rozbudowali instrumentarium, co nie znaczy, że zaczęli grać gorzej :). Tutaj jednak czuć klimat początku lat 80... . Ich drugi album jest jak najbardziej godny polecenia, ma bardzo mocny klimat, szczególnie w utworach „niesinglowych”. Każdy ma inne skojarzenia, ale jak dla mnie unosi się tam lekki duch może nie New Romantic, ale czegoś podobnego. „Working With Fire And Steel” (1983) to taki pomost pomiędzy debiutem, a tym co będzie się działo później, tak jak u Talk Talk’a „It’s My Life”. A potem… „Flaunt The Imperfection” (1985). Dopóki nie przesłuchałem tej płyty, nie wierzyłem ludziom, którzy opisywali ten album jako najlepszy w ich dyskografii. Dla mnie najlepszy był „Working…”, bo był pierwszym, który poznałem w całości. Teraz jednak musze im przyznać rację. Ich trzeci album wypełniony jest tak świetnymi kawałkami, że nie śmiem odmówić mu pierwszeństwa. Popowe, ale bardzo delikatne, zwiewne brzmienie… syntezatory już nie na pierwszym planie, ale budują bardzo piękne zaplecze dla sekcji rytmicznej i innych instrumentów. Trzeba posłuchać… piękna płyta, faktycznie przebija poprzednie. Słowa tego nie oddadzą, owszem to nie Pink Floyd, ale w swojej klasie CC są nie do przebicia, i nikt mnie nie przekona że jest inaczej. I tu kończy się moja znajomość z China Crisis :/. Albumu „What Price Paradise” (1986) nie słyszałem, znam tylko ze dwa singlowe numery, w tym „Arizona Sky”. Wygląda na to, że jest to kontynuacja „Flaunt The Imperfection”. Czytałem, że ponoć ten album miał najlepszą realizację, bardzo dobrze go wyprodukowano, ma przejrzyste brzmienie. W Warstwie muzycznej według niektórych ustępuje poprzednikowi, ale utrzymany jest w podobnym klimacie. Hmm… chciałbym móc samemu się przekonać, czy tak jest naprawdę, single z tej płyty brzmią świetnie… . To nie koniec dyskografii China Crisis. Po 1986 nagrali jeszcze dwa albumy studyjne, tych również nie słyszałem :/. Ale po kolei – w 1989 pojawił się „Diary of a Hollow Horse”. Ponoć w dużej mierze płyta akustyczna/elektryczno-akustyczna, bez syntezatorów. I dodatkowo ciężka do dostania, raczej jej nie usłyszę :/. Potem w 1993 wydali jak dotychczas ostatni - „Warped by succes”. Ponoć najgorsza pozycja w ich dyskografii, nie równa. Odeszli od swojego stylu. Ponoć… .

Pozdrawiam fanów CC ;).

Zacna wypowiedz,moja recka licho przy niej troche wyglada:)Jesli chodzi o romantyczny badz nie klimat "Difficult...",to mysle ze jest to kwestia kryteriow.Skoro "Gentlemen Take Polaroids" zostala wrzucona do noworomantycznego wora przez Beksinskiego(patrz "Strzal w dziesiatke..")to nie widze przeszkod aby podobnie postapic z produkcja "Chinczykow",choc zepewne znajda sie tacy ktorzy sie z tym nie zgodza.No coz,ktos kiedys powiedzial ze etykietki sa przeznaczone dla sloikow i chyba cos w tym jest.

> w 1989 pojawił się „Diary of a Hollow Horse”. Ponoć w dużej mierze płyta akustyczna/elektryczno-akustyczna, bez syntezatorów. I dodatkowo ciężka do dostania, raczej jej nie usłyszę :/

A skad ta pewnosc;)?Poza tym mala poprawka z mojej strony,"Warped by succes" ukazalo sie w 1994,tak przynajmniej donosi info z okladki:)
Pozdrawiam,peixe.

Keep up the good work »

Very cool design! Useful information. Go on! »

This is very interesting site... here

Kommentar veröffentlichen