« Home | Lombard for Pimpo » | Ex Dance-Między nami tania gra/Powrót Donalda(1987... » | Ex-Dance-Rzeka Snów(2006) » | Japan-Tin Drum(1981) » | I'm Italian now » | This wanker must go... » | Antis » | Buty-Pískej si pískej(1992) » | Czesław Niemen-Terra Deflorata(1989) » | Foje-Žodžiai į Tylą(1990) » 

Sonntag, Juli 09, 2006 

Behemoth-Zos Kia Cultus(2002)



Poland, Gdańsk/Danzig 2002

In a way I kind of feel sorry for this band. Gaining exposure coming from Poland has to be difficult enough but add to that being inevitably compared with the mighty Vader and in a way it doesn’t seem quite fair. I certainly have to give them credit since they have been around over a decade now and have built quite a lot of support with their other releases. I just love it when a band works their ass off to get where they are without someone giving them everything they need to succeed, it shows perseverance and character not to mention a genuine love for the music.
Although the beginning of this review sounds all sunny and rosy that is in stark contrast to what you get when you put "Zos Kia Cultus" in your CD player. The album starts out with what sounds like someone turning a radio dial and then the guitars come in with a slow riff that just feels like it is leading you to your doom and finally you are blasted with "Horns Ov Baphomet". I love this kind of build up in music and Behemoth does this very well. The songs for the most part are all pretty fast with a fair amount of blast beats to be had. Although the speed is ever present the guitar work still shines through with some excellent lead work, which really adds a lot more depth to the ever-present speed. Vocals and lyrics are pretty much what you would expect from a black/death metal band and the scenes of death, violence and overall evil are never to far away. If there was one complaint I could make about this album it is that I wish it would have a little more variety like they had on "Thelema 6" which I thought was an excellent album. This is actually a minor complaint since the more I listen to this album the more I seem to like it.

Overall this album I consider a worthy predecessor to "Thelma 6" and something that fans of the band and the genre in general will certainly want to pick up.Christian Renner

Chyba nikt, z ludzi zagladajacych peixe's musical travelogue(all rights reserved:) nie ma juz watpliwosci, ze po tej stronie nie mozna sie spodziewac jakiejkolwiek utartej sciezki muzycznej. W odroznieniu od niektorych blogow nie zamierzem tutaj odwolywac sie do jedynej slusznej tematyki, nurtu czy terytorium.Jak sama nazwa wskazuje jest i bedzie to podroz przez przesieki, parowy i dzikie dukty niezmierzonej historii muzyki nie tylko(choc przede wszystkim ) europejskiej.Nie inaczej bedzie i tym razem-po meatlicznych "Japonczykach", uroczych chlopakach z Ex-Dance, zadziornej Malgorzacie wraz ze swoja trupa nadszedl czas na to, aby na scenie wystapili kolejni giganci.Giganci w prawdziwym tego slowa znaczeniu.

Czy kiedykolwiek zastanawialiscie sie nad tym, z jakiej muzyki tak naprawde slynie nasz kochany, plynacy miodem i mlekiem kraj?Wszyscy, ktorzy podobnie jak ja za bezdyskusyjne atuty uwazali datad solowe dokonania Agnieszki Kotulanki, rubaszne piesni Danuty Rinn, oraz legendarne plyty takich wykonawcow jak Tercet Egzotyczny, czy Jerzy Rozycki(znany wielu wyznawcom z kultowego juz koweru "I like Chopin" Gazebo, wydanego pod bardziej swojskim tytulem "W cieniu wierzb"), musza sie teraz przygotowac na doznanie srogiego zawodu..Chcecie czy nie, IV Rzeczpospolita Polska kojarzona jest przede wszystkim z zespolami o tak dzwiecznej nazwach jak Vader, czy Behemoth, grajacych gatunek muzyczny na swiecie okreslany mianem death metalu.

Grupa Behemoth, zalozona w Gdansku na poczatku lat 90tych przez niejakiego Nergala, znanego takze pod pseudonimem Adam Darski;), jest dla mnie chyba najbardziej jaskrawym przykladem na to, ze chciec, to po prostu moc.Mimo zerowego wsparcia i promocji ze strony polskich mediow, panowie wydali juz kilkanascie plyt, odbyli multum koncertow i dzis sa znani i powazani w Stanach Zjednoczonych, Ameryce Poludniowej(przede wszystkim Brazylia). oraz w Europie Zachodniej-slowem, prawie wszedzie, tylko nie u nas.Nie wiedziec czemu media oraz znani dziennikarze muzyczni(za chlubnym wyjatkiem Wojewodzkiego), uwazaja temat za niewart poswieconenia chocby odrobiny uwagi i stronia od glebszego spojrzenia na muzyczny rynek deathmetalowy, ktory z kazdym dniem rosnie w sile.Wszystkim , ktorzy powiedza teraz-"no dobrze, ale to przeciez tylko nisza", dedykuje artykul jaki na temat Behemotha napisal New York Times-niszowy fanzin o marginalnym zasiegu.Czy wreszcie nauczymy sie szanowac i wspierac to co powstalo w naszym kraju i przebilo sie za granice?W obecnych okolicznosciach przyrody i czasach mijajacych pod znakiem promocji komercyjnego i latwo przyswajalnego gowna, niestety smiem w to watpic, jednak zamiast biadolic wole dorzucic dzis ze swojej strony mala cegielke.

"Zos kia cultus", plyta , ktora postanowilem wybrac, stanowi juz owoc Behemotha wcielenia death metalowego, zapoczatkowanego przelomowym krazkiem Thelema 6.Rozpoczynajacy album, Horns Ov Bahometh, zaczyna sie odglosami przeskakiwania miedzy stacjami radiowymi.Ten zgrabnie zastosowany zabieg stopniowania nastroju wprowadza sluchacza w stan coraz wiekszego niepokoju i przedluza stan niepewnego oczekiwania.Slyszac pierwsze wersy, wykrzyczane przerazajacym wokalem Nergala, nie mozna miec juz zadnych watpliwosci, codo charakteru plytki-witajcie w piekle.Dynamiczna perkusja, znajdujaca sie we wladaniu czlowieka o sympatycznej ksywce "Inferno", fantastycznie buduje nastroj totalnej zaglady, a gitara Havoca przywodzi na mysl czasy "muzycznych pejzazy" a la wczesny Slayer.Zdecydowanie,nie jest to produkt przeznaczony dla wielbicieli dzwiekow spod znaku Krzysztofa Krawczyka, jednak wszystkich potencjalnych sluchaczy zachecam do poswiecenia tej plytce wiekszej uwagi.Z chwila kiedy oswoicie sie z wokalem Nergala(co dla wielu niestety moze byc przeszkoda nie do przejscia), bedzie wam dane przekonac sie, ze chlopcy nie od dzis maja w rekach gitary i na "Zos kia ..." mamy do czynienia ze spora dawka wartosciowej i urzekajacej(sic!) muzyki, ktora w pewnych okolicznosciach przynosi ze soba(tak jak mnie w ciagu miajacego tygodnia) swoiste oczyczczenie. No to swieccie dzien swiety, robaczki:)

Track Listings:
1. Horns Of Kaphomet
2. Modern Iconoclasts
3. Here And Beyond
4. As Above So Below
5. Blackest Ov The Black
6. Hekau 718
7. The Harlot Ov The Saints
8. No Sympathy For Fools
9. Zos Kia Cultus
10. Fornicatus Benefictus
11. Typhonian Soul Zodiack
12. Heru Ra Ha Let There Be Might


What The Heck

peixe, czaduuuuuuu!!!!:)

to fakt, większość Polaków nie ma pojęcia o tym, jak popularne są nasze czadmetalowe grupy nawet w USA - spójrz chociażby na skaforum - jak parę miechów temu zagraniczniaki szaleli z albumami naszego Vadera - aż człowiek był dumny, że jest się Polakiem.:P Niestety, w naszym ,,pobożnym" kraju większości osobom się to w pale nie mieści ,że akurat nasz metal się tak przebił -a nie jakieś dmuchane (dosłownie)blond lale w stylu,,jestem gwiazdą" - ale tylko in PL:)
A mnie to za ten ostatni post o Venom chyba tu (tzn. w Polandii spalą na stosie). Jakby co, to poproszę o azyl :P
Narta :) ROb.

Hey nice blog. Although it�s not what I was looking for. I am looking for info on Payday Loans or a Cash Advance so I can buy some Hoodia Diet Pills.. I found your blog very interesting

best regards, nice info »

Kommentar veröffentlichen