Donnerstag, September 21, 2006 

Ultravox-Vienna(1980) i cos jeszcze:)


Oto zdjęcie człowieka prawdziwie obcego
Mógł być mordercą, mógł być ślepcem z laską
Może zginął przed laty w wypadku samochodowym
Kiedyś wydawało mi się, że go widziałem
Ale gdy spytałem go o godzinę odwrócił się
To jednak nie był on
Szukałem go długo
Ujrzałem go nagle na lotnisku
Pomachałem nawet do niego, ale chyba mnie nie zauważył
To dziwne uczucie
Już wiem kim jest pan X


Contains bonus for polish users.All recordings compressed to vorbis ogg Q5(VBR 160k) aoTuV b4 SSE2. Playable on iRiver, iAudio, Rio, Samsung and Meizu(m6) units, as well as on your computer(plugin for winamp needed).

50 post.Dzis Plyta, ktora kazdy szanujacy sie fan New Romantic, jak i po prostu muzyki syntezatorowej lat 80 miec powinien.A na dokladke...cofnijmy sie do 18 czerwca roku panskiego 1985.


Plytke postanowilem zripowac po raz pierwszy do formatu ogg.Posluchacie, ocenicie-moim zdaniem mozna smialo porownywac z mp3 320/256k.

Tracklisting:
1. Astradyne
2. New Europeans
3. Private Lives
4. Passing Strangers
5. Sleepwalk
6. Mr. X
7. Western Promise
8. Vienna
9. All Stood Still
10.Bonus for polish listeners


Cheerio

Sonntag, September 17, 2006 

Ex-Midi-Szpan/Symbole miłości(1987)



Poland, Kraków/Cracow 1987

Dawno, dawno temu obiecalem, ze na lamach bloga zaprezentuje w moim mniemaniu protopolastow i co tu duzo mowic, ojcow chrzestnych zespolu Super Girl and Romantic Boys, ktorego muzyka swego czasu goscila na kazdej szanujacej sie imprezie andergrandowej(i nie tylko).Dzis nadejszla wiekopomna chwila(sorki, jak mawial Kazio Marcinkiewicz za zwloke, heh) i do waszych rak oddaje paczuszke ze skromna, ale jakze cenna zawartoscia.Zanim jednak bez reszty zawladna wami dzwieki wydobywajace sie z keyboardow obslugiwanych przez kudlatych osobnikow odzianych w blyszczace sofiksy oraz plocienne stomile, pozwolcie, ze przyblize wam kulisy powstania tej wiekopomnej plyty, czyly maly:

Rys historyczny:

Mamy rok 1986.Papa Dance wlasnie wydalo swoje Opus Magnum opatrzone kokieteryjnym tytulem "Ponizej krytyki", densowe rytmy debiutanckiego krazka Anny Jurksztowicz podbijaja serca mlodziezy, a Kombi w wielkim stylu obchodzi jubileusz swego istnienia, skwitowany wydaniem pierwszej skladanki The Best Of.Elektroniczne brzmienia poparte skocznym dyskotekowym bitem, ciesza sie w kraju nad Wisla ogromna, nieslabnaca popularnoscia.Ten stan rzeczy postanawia wykorzystac dwoch mlodych ludzi i w Krakowie przy udziale niejakiego Marka Ostrowskiego i Miroslawa Wanata(wczesniej na majku w nowofalowym(?) skladzie Instytucja) powstaje grupa Midi.Po tym, jak do zespolu dolaczyli dwaj wladcy keyboardow, Tomasz Mucha i Piotr Marona, panowie mogli zaczynac.Po nagraniu seta dla andergrandowej rozglosni studenckiej "Nowinki" oraz odbyciu wspolnej trasy koncertowej z owczesnym skladem Gregario Wawrzyszaka(wiele wskazuje na to, ze bylo to Ex-Dance, jednak zrodla mowia tak ze o Papa Dance) Midi zwrocilo swoimi skilami uwage szerszej publiki i pojawily sie pierwsze niemoralne propozycje.jednym z zainteresowanych okazal sie byc osobnik o nazwisku badz kryptonimie Miroslaw Wiechczynski, ktory wiedziony kapitalistycznym, ohydnym pragnieniem zysku za wszelka cene, zaproponowal mlodym zdolnym lecz niedoswiadczonym mlodzianom tzw."opieke menedzerska"
Jak to zwykla w takim wypadku bywa, po niedlugim czasie.zaczely sie "pewne nieporozumienia" i tak Marek Wanat, tak jak niegdys Grzegorz Wawrzyszak zostal wyslany przez wszechwladnego menago na bezterminowy urlop wychowawczy.Pawlem Stasiakiem zespolu Midi okazal sie Ostrowski, ktory stanal za mikrofonem.W tak przemeblowanym skladzie grupa udala sie do Warszawy, gdzie zarejestrowala w maju 1987 roku studyjny material.Calosc miala sie ukazac na winylowym krazku pod szyldem Arston recordings, jednak ku rozpaczy wielu owczesnych, a takze przyszlych fanow sprawa sie rypla, a swiatlo dzienne ujrzal jedynie wydany juz jako Ex-midi(Wanat zachowal prawa do starej nazwy)singiel Szpan/Symbole Milosci, ktory to dzis, po prawie dwudziestu latach wyplywa z otchlani zapomnienia na powierzchnie, goszczac na lamach musical travelogue.Mimo tego, ze nagrania narobily swego czasu sporo szumu, skutecznie mieszajac na listach przebojow, kolejne nieporozumienia miedzy menedzerem, a chlopokami, skutecznie zablokowaly marsz na szczyt.Czlonkowie dawnego Midi postanowili polozyc kres cierpieniom i rozwiazac band.dla porzadku wspomne jeszcze o podjetych przez Wiechczynskiego probach reaktywacji projektu w innym skladzie personalnym.Mimo niszowego charakteru calego przedsiewziecia, w 1990 roku, nakladem firmy Starling, udalo sie wydac kasete "Nie Mów O Miłości" na ktorej znalazly sie utwory opatrzone tak zagadkowymi tytulami jak "Dziewczyna i rap", "Syn armii", czy "Akcje polmosu".

Singiel otwiera powalajacy "Szpan" i to wlasnie nagranie stanowi dla mnie kwintesencje stylu kontynuowanego lata pozniej przez SGRB.Oszczedny syntezatorowy background, ocierajacy sie o brutal romantic, rytmiczne uderzenia aurtomatow perkusyjnych, oraz charakterytyczna maniera wokalu Ostrowskiego(?), do ktorej zdaje dzis nawiazywac Kostek.Do tego klimatyczny tekst, ktory gleboko wrzyna sie w pamiec, z niesmiertelnym refrenem "Pelny szpan, na calosc trzeba isc...".Na stronie B mamy pochodzace z tego samego okresu nagraniowego Symbole milosci, ktore staly sie hitem zespolu i osiagaly wysokie miejsca na listach przebojow, w co nietrudno uwierzyc slyszac dynamiczne syntezatorowe dzwieki, taktowane szybkim bitem oraz tekst o szczesliwyym losie niezbyt zamoznego mlodziana.Jako bonusy postanowilem umiescic dwa pozniejsze nagrania , zrealizowane juz prawdopodobnie w innym skladzie, niestety jakoscia odbiegajace od trackow singlowych i zapowiadajace rychly koniec teamu , poscielowe "Dla M" oraz zwiastujace nadejscie ery disco-polo "Nie mow o milosci".

Mimo calej marnosci systemu(Copyright R.I.P.Staszek Bareja), takze u nas lata 80, a szczegolnie ich druga polowa, wraz z coraz szerszym dostepem muzykow do elektronicznych zabawek spod znaku Korga, Casio i Rolanda obrodzily wysypem grajacych pop o syntezatorowym zabarwieniu kapel, tworzacych w cieniu gigantow rodzimej sceny.Ile takich skladow bylo i jak brzmialy dzwieki przez nie stworzone-tego byc moze nie dowiemy sie juz nigdy.Demowki nagrane na szpulach ORWO, gorzowskich stilonach, badz kupowanych za uciulane z wielkim trudem dewizy BASF-ow, TDK, czy Sony, sesje nagraniowe dla studenckich i lokalnych rozglosni, czy wreszcie zakurzone tasmy kryjace sie w archiwach na Mysliwieckiej byc moze juz nigdy nie ujrza swiatla dziennego.W koncu, komu to potrzebne w czasach jednorazowych przebojow, produkowanych z czestotliwoscia serii izraelskich karanbinow przez nalezace do Zlych i Pazernych Ludzi wytwornie.Przeca i tak sie na tym wiele nie zarobi, wiele nie sprzeda...zapyta, ktos- Czy jest na to jaka rada?

Ludzie.Dobrzy ludzie, ktorzy poswiecajac swoj czas i pieniadze, nie liczac na zadne zyski, zdobywali i zdobywaja nagrania czesto juz zapomniane.Ripujac stare plyty analogowe, odswiezajac wygrzebany Bog wie skad material kosztem dlugich godzin spedzanych przy jego cyzelowaniu i uzdatnianiu, zdobywajac od muzykow nieznane epizody ich tworczosci, Ludzie ci walcza o PAMIEC.Walcza o to , zeby kazdy mial mozliwosc wyboru poznania pelnej i roznorodnej spuscizny poprzednich pokolen.Wlasnie tym Ludziom chcialbym podziekowac za ow material, ktory dzis tutaj prezentuje, a ktorego bez nich bym nigdy nie poznal.Wiedzcie, ze wasze dzialania nie uderzaja w proznie i zawsze znajda sie odbiorcy tej Waszej Roboty.Dobrej Roboty.

Przygotowujac tego posta korzystalem z materialow zawartych na 80s.pl Drogi Pistonsie, pogon Falsestuffa, albo jak skonczysz doktorat, popraw w notce te nieszczesne single;)

Tracklistings:
1.Szpan
2.Symbole milosci
Bonus tracks:
3.Dla M
4.Nie mow o milosci

Cheers

 

Korba

Poland, Gdańsk/Danzig 1987, 1989

Dzis zapodaje kilka nut z cyklu "malo byli znani, ale cos tam jednak wydali".Takim mianem mozna by bezproblemowo okreslic band pod tytulem Korba.Panowie rozpoczeli swe wojaze na trojmiejskiej scenie muzycznej pod koniec dekady lat osiemdziesiatych, w skladzie Kazimierz Barlasz(voc), Andrzej Kazmierczak(g), Leszek Ligeza(dr), Waldemar Kobielak(bg) i Marian Narkowicz(g).Zespol zniknal prawie tak szybko jak sie pojawil, zaznaczajac sie w pamieci mlodych ludzi hitem "Bialy rower", a efektem krotkiej, acz zywiolowej korbianej egzystencji bylo wydanie na przestrzeni dwoch lat plyt winylowych pt "Motywacje", oraz "Sto papierow".Tyle historia.

Zaczynajac tego posta mialem nie lada zagwozdke.Po co ja o nich wlasciwie pisze?Jak zgrabnie ujal to nigdys jeden z moich znajomych, to raczej "nie moja klima", poza tym materialu do przerobienia nagromadzilo sie ostatnimi czasy dosc sporo i jest o czym skrobac.Biorac jednak pod uwage wczesniejsze deklaracje o zwiekszeniu zasobow muzycznych polskich kapeli z czasow generala ukrytego za swymi nieprzeniknionymi, ciemnymi jak pinta przedniego stouta raybanami, podjalem te brzemienna w skutki decyzje i klamka definitywnie zapadla.Ladies and gentlemen, oto przed wami caly dorobek muzyczny grupy pod wezwaniem charyzmatycznego Kazika Barlasza.Na ripach czarnych, blyszczacych plyt znajdziecie spora dawke lekkostrawnego, granego z biglem rokendrolla(soft rocka?), bedacego milym, niezobowiazujacym wypelnieniem niedzielnego popoludnia.Na obu plytkach swoj slad odcisnal niejaki Bogdan Olewicz, tworca min znienawidzonej(sorry Bogus) mam nadzieje, ze nie tylko przeze mnie "Autobiografii" Perfectu.Oprocz tego, ze skrobnal on chlopakom prawie wszystkie teksty, podjal sie jako realizator opieki nad calym projektem.Coz wiecej dodac?Dla tych co nie slyszeli, bedzie to byc moze pozytywne odkrycie, dla tych co znaja, przypomnienie czasow kiedy mogli wiecej wypic i powiedziec o sobie "piekni dwudziestoletni".Ja wole posluchac sobie "Empire" Kasabiana.

PS 1

Dla wszystkich zainteresowanych,.nakladem MetalMind records ukazala sie wlasnie kompilacja zbierajaca remastery z plyt, ktore za chwile uslyszycie.Do nabycia tutej.Jak niektore zrodla donosza,ma to byc zapowiedz reaktywacji zespolu, bowiem nasi mlodziency maja jeszcze cos do powiedzeniai ogolnie czuja sie na silach.Wypada im zyczyc jeno sukcesu i tego by nie powtorzyli drogi Kombii, Papa Dance,.czy skladu Wawrzyszaka.Zatem good luck bwoys.

PS 2

Jako czlek parajacy sie grafika , nie moge nie wspomniec o okladkach winyli.Sa po prostu w pyteczke.

Korba-Motywacje(1987)



Tracklistings:
1.Gdy sobie spalem
2.A statek plynie
3.Powiedz mi, czefo chce
4.Reportaz
5.Trzeba grac i spiewac
6.Szukalem siebie
7.To palma
8.Pamietam Amsterdam
9.Brak motywacji
10.Bialy rower

Korba-Sto papierow(1989)



Tracklistings:
1.Nie mam zludzen
2.Fajne chlopaki
3.Pros do tanca
4.Skladam bron
5.Do kobiety na wyspie
6.Jaja
7.Bedziesz krolem
8.Kto wie, po co zyje
9.Malpa na urodziny
10.Na co ty jeszcze czekasz?

Cheers

 

iriver T10, czyli moje miejsce na kryptoreklamę


Germany, München/Munich 2006

Doswiadczenia ostatnich lat w temacie przenosnych urzadzen sluzacych do odtwarzania przeroznej masci dzwiekow, bolesnie uswiadomily mi, ze niezaleznie od zainwestowanych wen srodkow, nie nalezy sie po nich spodziewac, ze beda spelnialy moje wymagania.Predzej czy pozniej da o sobie znac ten czy inny feler odtwarzacza.A to za mala moc mW dzielona na dwa kanaly, a to soft przyprawiajacy uzytkownika o konwulsyjne drgawki, bez ktorego nie da sie zaimportowac na mega hiper duper playera zadnej, chocby najkrotszej nuty, czy wreszcie nagminny zwyczaj krotkiej, obliczonej na rok z hakiem zywotnosci grajka-musi pan, panie konsumencie drogi, kupic przeciez nasz NOWY, LEPSZY PRODUKT.Nie wspominajac juz nawet o roznicach miedzy gwarantowana, a realna wytrzymaloscia baterii, czy jakosci oferowanego dzwieku.Coz, jakie czasy, takie grajki.
O tym wszystkim rozmyslalem sobie przygotowujac sie do inwestycji w maly playerek o pamieci flash, ktory nadawalby sie do umilania muzycznym podkladem wycieczek rowerowych, joggingu, oraz innych sportow silowych, a niekoniecznie ekstremalnych.Przyzwyczajajac sie z wolna do mysli, ze bede skazany na kompromis, jako ze dawno skonczyly sie juz czasy, w ktorych warunki dyktowal miast wielkich koncernow konsument, zabralem sie za poszukiwania.
Jakze ogromne bylo moje zdziwienie, gdy po przekopaniu sie przez niezliczona ilosc fachowych artykulow(ktore zasialy w mej glowie jeszcze wiekszy zamet), trafilem na polskie forum portalu mp3store.pl
Wertujac poszczegolne watki,zauwazylem, ze najwieksza uwaga poswiecana jest nie produktom tak szanownych koncernow jak Apple, Sony, Samsung czy Phillips, a playerom niepozornej marki iriver, o ktorej wiedzialem wczesniej tylko tyle, ze pochazi z Poludniowej Korei(tak to oni nas 4 lata nazad zgwalcili), oraz produkuje pekate odtwarzacze HDD.Ma uwage zwrocil fakt, ze gros tematow krazy wokol malej maszynki o kryptonimie T10, a forumowicze wrecz rozplywaja sie nad mnogoscia jej zalet.Ze wzrastajacym zainteresowaniem wpisalem ten dosc tajemniczy skrot w google(spraw Panie, by wszyscy miast zadawania czesto gesto niezbyt madrych pytan, wprzody zen korzystali;) i moim oczom ukazal sie obraz malego, oplywowego, sprawiajacego wrazenie solidnosci przedmiotu.Jako ze czlek ze mnie do szybkich decyzji raczej skory, rozwazywszy napredce jeszcze raz wszelkie za i przeciw, udalem sie nastepnego dnia do lokalnego salonu AGD RTV itd sieci, ktora swoje ohydne teutonskie macki rozszerzyla juz takze na nasz kochany kraj nadwislanski i powolawszy sie na 14 tage Rückgabegarantie, zaryzykowalem.

Reszta, to juz historia.

Byc moze w dzisiejszych czasach trudno o produkt idealny, ale moglbym sie pokuscic o stwierdzenie, ze temu malemu, czerwonemu grubaskowi, ktorego widzicie na zalaczonym u gory obrazku naprawde niewiele do takiego miana brakuje.Na jednej baterii AA przy moim, raczej slusznym trybie eksploatacji trzyma kilka dni(wczoraj dokupilem akumulatory wiec moze byc jeszce lepiej;), moc wyjsciowa przy zastosowaniu sluchawek dokanalowych typu np EX-71 wystarcza w zupelnosci na zafundowanie sluchajacemu "do oporu" delikwentowi, po niedlugim czasie wizyty w Instytucie Gluchoniemych.Jakosc dzwieku wydobywajacego sie ze sluchawek, mowiac krotko powala-mowie to jako doswiadczony w tej materii podiadacz Hi Minidisca pierwszej generacji, z cyfrowym preampem Hi Definition, syconego plikami Atrac3+ w formacie nie mniejszym niz 192 k.Brzmienie irivera, podrasowane efektami przeroznej masci, wlaczajac w to dobry equalizer i system dzwieku przestrzennego SRS WOW przyprawia o ciary, gesia skorke oraz sprawia, ze albumy ktorych sluchalem dotad na CD i HIMD, odslaniaja przede mna nowe polacie dzwiekowe!Dodajac do tego wszystkiego, o czym napisalem drobny fakt, ze urzadzenie odtwarza formaty takie jak WMA, OGG(yeah!), AIF, banalnego mp3 o rozpietosci bitrate 8-320 kbps nie wspomniajac, miejsce w zaleznosci od wybranej wersji 1 GB/512 MB mozna konkretnie zagospodarowac.
Reasumujac, jesli szukacie malego przenosnego mp3 playera flash, ktory byc moze nie ma takiego zgrabnego dizajnu jak iPod Nano, ale ktory oprocz tego, ze jest zabawka wytrzymala:
-chodzi dluugo na jednej baterii
-oferuje niespotykana w tej klasie jakosc dzwieku
-odtwarza coraz bardziej popularny(i przy mniejszej wadze bijacy na glowe mp3) format OGG
a przy tym jestescie w stanie wylozyc za niego(wersja 512. wlasnie taka mam) sume zamykajaca sie w przedziale 350-400 PLN, mozecie przestac szukac, jestescie w domu.

A Jesli uwazacie, ze to, co w tej chwili splodzilem(sczerze przyznaje,znajdujac sie ciagle pod wladczym urokiem tego koreanskiego killera), przejdzcie nad tym skromnym tekstem do porzadku dziennego i z czystym sumieniem nabadzcie blyszczacego iPoda, zgrabnego Creativa, lub jakiegos innego no-name'a.Jak mawiaja, Your Choice.

PS

W zwiazku z notorycznym zasluchiwaniem sie ostatnio w muzyce skompresowanej do WMA i OGG, oraz prawie kompletnym porzuceniem mp3, zapytuje was drodzy odwiedzajacy:czy wlasne ripy mam umieszczac w w.w. formatach?A moze w dodatkowym, alternatywnym linku?Jak zwykle, czekam na wasze propozycje:.)

PS 2

Rzeczy ktore obiecalem, z pewnym opoznieniem, ale beda,o niczym(huehe) chyba jeszcze nie zapomnialem.Wybaczycie?

PS 3

Na koniec chcialbym rzec cos milego pod adresem Koreanczykow, odwiedztajacych(?) ten blog.Jako ze moj korenaski stoi na dosc mizernym poziomie, pozostane przy uniwersalnym:

TO ALL PPL From South Korea Rep, iriver and Cowon Corp..---GOOD SHIT!---KEEP IT UP!!!---

Samstag, September 02, 2006 

Rape me...



Przed meczem:

Jeśli nasza drużyna pierwsza straci gola, to nie będziemy pleść, że mecz się nam nie ułożył. Piłkarze mają natychmiast pójść do przodu i straty odrobić - mówi Dariusz Dziekanowski, asystent Leo

Po meczu:

Rafał Patyra: Dlaczego zagraliśmy słabo?
Michał Żewłakow: Zagraliśmy tak, jak nam Finowie pozwolili.
Rafeł Patyra: Nie pozwolili.
Michał Żewłakow: Zgadza się.